Przejdź do treści

Królewna Śnieżka i 7 Krasnoludków TEKST

    TEKST DO CZYTANIA : KRÓLEWNA ŚNIEŻKA I SIEDMIU KRASNOLUDKÓW<br>

    OPOWIEŚĆ O KSIĘŻNICZCE, KSIĘCIU, KRÓLU I KRASNOLUDKACH

    Gdzieś za siedmioma górami, za siedmioma lasami gdzieś hen za srebrzystą rzeką gdzie woda jest czysta jak kryształ, istnieje magiczna kraina, w której życie i czas płynie inaczej niż tu. Kraina o której wszyscy już zapomnieli i tylko nieliczni wiedzą jak do niej trafić. Dawno ale to bardzo dawno temu, w tej krainie, żył pewien król. Król potężny, bardzo mężny, odważny a przede wszystkim dobry. Król ten miał przepiękną żonę, której uroda słynęła na całe królestwo równie dobrą jak i on sam. Byli bardzo szczęśliwi, a szczęście było jeszcze większe gdy na świat przyszła ich córka, która swą urodą dorównywała matce. Miała ona cudowną delikatną i jasną cerę, tak więc rodzice nazwali ją Śnieżka. Jednak ich szczęście nie trwało długo, bowiem Królowa bardzo się pochorowała i w końcu zmarła. 

    Król mimo, iż strasznie przeżywał stratę swej ukochanej, nie chciał, aby jego córka wychowywała się bez matki i poślubił inną kobietę. Była to również piękna kobieta, jednak różniła się tym od prawdziwej matki, że skupiała się tylko na sobie i na własnej urodzie. Nie przepadała za Śnieżką i też traktowała ją nie najlepiej. Macocha Śnieżki, czyli nowa żona jej ojca, Króla przywiozła z sobą do zamku magiczny przedmiot. Było to zaczarowane lustro. Lustro, które potrafiło dostrzec piękno nawet w najdalszych zakątkach tej krainy. Lustro zawsze mówiło prawdę. Nowa Królowa bardzo ceniła sobie ten przedmiot, który otrzymała przed laty od zaprzyjaźnionego z jej rodziną Czarodzieja. Każdego wieczoru zanim położyła się spać, zawsze siadała przed lustrem i takie zadawała mu pytanie:

    Lustereczko, lustereczko powiedz przecież
    Kto najpiękniejszy jest na tym świecie ?

    Lustereczko za każdym razem odpowiadało swej Królowej:

    Wiele piękna wokół tak jak różane kwiecie
    Alt to Ty Królowo najpiękniejsza jesteś na tym świecie.

    Słysząc te słowa, Królowa bardzo się cieszyła i czuła się jeszcze bardziej dumna niż wcześniej. Wszystko inne nie miało dla niej znaczenia. Nikt poza nią samą dla niej się nie liczył. Nie liczyła się też młoda Śnieżka, nie zwracała na nią uwagi. Mijały lata. Król często wyruszał na wyprawy, Królowa była zapatrzona w samą siebie a młoda księżniczka rosła i z dnia na dzień stawała się coraz piękniejsza, a przy tym była bardzo dobra i pomocna. Wszyscy dworzanie a także poddani z okolicznych miast i wiosek bardzo ją lubili. Aż pewnego wieczoru, gdy Królowa jak to miała w zwyczaju usiadła przed magicznym lustrem i zapytała:

    Lustereczko, lustereczko powiedz przecież
    Kto najpiękniejszy jest na tym świecie ?

    Lustereczko po chwili odpowiedziało

    Królowo moja Tyś piękna jak gwizdy na niebie
    Ale Śnieżka piękniejsza jest od Ciebie. „

    Jak to, nie może to być prawda – wykrzyknęła rozwścieczona Królowa, pełna złości, a jej krzyk było słychać daleko tak że nawet wszystkie myszy pochowały się głęboko w zamkowych zakamarkach. Wściekłość Królowej była odczuwalna na całym dworze. Król jak zwykle był gdzieś daleko na wyprawie, a pod jego nieobecność na zamku rządziła Królowa. Cały poranek chodziła nerwowo w kółko w swej komnacie obmyślając plan jak się pozbyć Śnieżki, tak aby to ona znów była najpiękniejszą na Świecie. I tak chodziła i chodziła, aż wymyśliła nikczemny plan. Przywołała do siebie myśliwego. I rozkazała mu mówiąc:

    Weźmiesz z sobą na polowanie Śnieżkę, a gdy już będziecie daleko od zamku gdzieś gdzie nikt się nigdy nie zapuszcza to się jej pozbędziesz. Na dowód chcę abyś przyniósł mi jej serce i kosmyk jej włosów. ” 

    I zagroziła jeśli tego nie uczynisz to następnym trofeum jakie pojawi się na zamku to będzie twoja głowa. Myśliwy nie bardzo chciał to uczynić. Lubił Snieżkę, jednak bał się Królowej której nienawiść była znana wszystkim poddanym. Wiedział, że jeśli nie wykona rozkazu to marnie skończy.

    Tak więc wybrał się na polowanie i zabrał z sobą Śnieżkę. Wędrowali wiele dni, aż dotarli gdzieś na koniec krainy, gdzie nikt nigdy się nie zapuszczał wyjął nóż i zdradził Śnieżce prawdziwy cel ich wędrówki. Śnieżka upadła na ziemię cała zalana łzami szepcząc pod nosem:

    ” Nie chcę umierać, nie chcę…”

    Myśliwemu zrobiło się jej żal. Nie potrafił odebrać jej życia. Zobaczył gdzieś za drzewem Jelenia, którego zastrzelił a następnie wyciął mu serce. Śnieżka odcięła sobie kosmyk włosów i przekazała myśliwemu. Myśliwy zakazał jej wracać na zamek, bo tam czeka ją rychła śmierć z rąk Królowej. Co prawda w tym lesie, też nie będzie Ci łatwo, jednak i tak masz większe szanse – odparł myśliwy. Śnieżka obiecała, że nie wróci na zamek. Myśliwy przekazał Snieżce jedzenie jakie miał i wrócił na Zamek. Śnieżka natomiast udała się w gęsty, przerażający las.

    Królowa wezwała do siebie myśliwego. Ten przekazał jej serce i zakrwawiony kosmyk włosów Śnieżki. Królowa poznała, że faktycznie to włosy Śnieżki, jednak jej natura nie pozwalała jej uwierzyć słowom myśliwego i nakazując mu, żeby chwilę zaczekał udała się do swojej komnaty gdzie znajdowało się jej zaczarowane lustro. Zdjęła z lustra okrycie i zapytała:

    Lustereczko, lustereczko powiedz przecież
    Kto najpiękniejszy jest na tym świecie ?

    Lustereczko za każdym razem odpowiadało swej Królowej:

    Wiele piękna wokół tak jak różane kwiecie
    Alt to Ty Królowo najpiękniejsza jesteś na tym świecie.

    Królowa strasznie się uradowała. Wróciła do myśliwego, który pełen niepewności i przerażenia czekał w sali tronowej, obawiając się, że i on lada moment straci życie. Jednak Królowa podziękowała mu i szczodrze wynagrodziła ofiarując szkatułkę złota, za dobrze wykonaną robotę. Myśliwy zabrał zapłatę i szybko wyjechał w odległe krańce krainy tak aby Królowa już nigdy go nie znalazła. I faktycznie słuch po nim zaginął.

    Śnieżka szła przez gęsty las już trzeci dzień, była bardzo zmęczona i tak naprawdę poruszała się ostatkiem sił. Jedzenie od myśliwego skończyło się już pierwszego dnia. Żywiła się jagodami, których nie było za wiele. Aż nagle pomiędzy drzewami dostrzegła niewielką chatkę. Zbliżyła się powoli i zapukała. Jednak nikt nie otwierał. Śnieżka postanowiła wejść do środka i nieco odpocząć.

    Dziwna to chatka, niby nie za wielka, ale wszystko w niej było mniejsze niż powinno. A na dodatek wszystko było porozrzucane, wokół panował wielki bałagan. Śnieżka mimo, iż była bardzo zmęczona postanowiła, że trochę to wszystko posprząta, może wówczas gospodarz tego domu nie będzie miał jej za złe, że bez jego zgody tutaj weszła. Zatem zaczęła myć talerze, były one nieco mniejsze niż normalnie tak samo jak i noże, widelce i łyżki. A co najciekawsze wszystkiego było po siedem. Pościerała stół, poukładała małe krzesła , których również było siedem i gdy już posprzątała wszystko postanowiła się położyć. Weszła do sypialni, a w sypialni było siedem małych łóżeczek. Były one na tyle małe, że kładąc się zajęła kilka z nich i zasnęła.

    Dzień zbliżał się ku końcowi. Do leśnej chatki, wrócił gospodarz a właściwie siedmiu gospodarzy. Otworzyli drzwi i nagle zamarli w bezruchu. Co tu się stało – krzyknął jeden z nich. Takiego porządku to ja tu odkąd żyję nie pamiętam- dodał drugi. Wszyscy bowiem byli zdziwieni porządkiem jaki zobaczyli wewnątrz swojej chatki. Wszystko było poukładane i błyszczało jak nigdy dotąd. Śpioch bo tak nazywał się jeden z domowników, jak to miał w zwyczaju pierwsze udał się do sypialni. Jednak wrócił szybko do swych braci, przytykając palec do ust pokazując żeby zachowywali się cicho. Zszedł ostrożnie po schodach uważając aby nie zaskrzypiały. I zaczął opowiadać co zobaczył w sypialni.

    „Bracia moi, zachowujmy się cicho bo mamy w sypialni gościa, tak urodziwego jakiego moje oczy odkąd żyję nie widziały. To pewnie księżniczka, ale tak słodko śpi, że nie budźmy jej jeszcze.”

    I choć wszyscy byli ciekawi to nie szli i nie przeszkadzali w śnie niespodziewanemu gościowi. Śnieżka w końcu się obudziła i zamierzała ruszyć dalej. Schodzi po schodach i zobaczyła 7 sympatycznych krasnali, którzy życzliwie się uśmiechali i witali ją kłaniając się w pas. Podziękowali za posprzątanie chatki. A następnie wysłuchali historii Śnieżki. Zaproponowali jej aby została u nich, oni będą szczęśliwi a ona będzie bezpieczna. I tak mijał czas. Śnieżka żyła szczęśliwie wśród siedmiu krasnoludków, czas płynął a i włosy Śnieżce odrosły co jeszcze uczyniło ją piękniejszą jak i niegdyś.

    Król żył pogrążony w rozpaczy po stracie córki. Żołnierze szukali jej wszędzie jednak bezskutecznie. Był przygnębiony, wykończony i strasznie podupadł przez to na zdrowiu. Jej macocha natomiast czuła się świetnie wciąż dbała o samą siebie, bo to było dla niej najważniejsze. Wciąż przeglądała się w swym magicznym lustrze, które mówiło jej o tym że jest najpiękniejsza na świecie. Aż tu pewnego wieczoru, gdy Królowa jak zwykle zasiadła przed swoim lustrem zadała pytanie:

    Lustereczko, lustereczko powiedz przecież
    Kto najpiękniejszy jest na tym świecie ?

    Lustereczko po chwili odpowiedziało

    Królowo moja Tyś piękna jak gwizdy na niebie
    Ale Śnieżka piękniejsza jest od Ciebie. „

    Królowa jak to usłyszała, to popadła w wielką złość, wściekłość tak że nawet niebo poczerniało a wszyscy mieszkańcy pochowali się w swych domach. Nie może to być prawda. Jak to – mówiła sama do siebie. Raz jeszcze zapytała:

    Lustereczko, lustereczko powiedz przecież
    Kto najpiękniejszy jest na tym świecie ?

    Lustereczko po chwili odpowiedziało

    Królowo moja Tyś piękna jak gwizdy na niebie
    Ale Śnieżka piękniejsza jest od Ciebie. „

    Królowa wpadła jeszcze w większą złość, aż targała włosy na swej głowie. Krzyknęła do magicznego lustra. Pokaż mi Śnieżkę. Na lustrz pojawił się obraz cudownej księżniczki, mieszkającej wśród krasnoludków i po chwili lustro pękło. Rozpadło się na milion małych kawałków. Królowa się tym nie przejęła tylko obmyśliła nowy plan zagłady.

     Plan w jaki sposób pozbyć się Śnieżki. Jednak postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce, aby mieć stu procentową pewność. Przygotowała zaklęta jabłko, którego jak ktoś spróbuje już nigdy się nie obudzi. Przebrała się za staruszkę i wybrała się do miejsca, które wskazało lustro gdzie żyła Śnieżka i siedmiu krasnoludków.

    Dostrzegła chatkę i usiadła w pobliżu na starym dębowym pniu tuż obok wejścia do domu krasnoludków. Zobaczyła ją Śnieżka a jako że miała dobre serce a staruszka wyglądała na bardzo zmęczoną przyniosła jej nieco wody. Jestem bardzo zmęczona tułam się to tu to tam gdzie wiatr mnie zaniesie i mam te przepyszne jabłka. Proszę weź jedno i skosztuj, a tym samym sprawisz mi radość. Śnieżka wiedziała, że nie wolno przyjmować niczego od nieznajomych, o czym przestrzegały ją krasnoludki. Jednak staruszka tak ją namawiała, a jabłko wyglądało tak przepysznie, że nie wytrzymała i się skusiła. Zrobiła kęs po czym padła na ziemię, nie dając znaku życia.

    Królowa uszczęśliwiona wróciła na zamek i choć lustro było zbite miała pewność, że to ona jest teraz najpiękniejsza na Świecie. U czarodzieja zamówiła kolejne lustro i choć ten tłumaczył, że każde magiczne lustro ma swoją nieprzewidywalną moc nakazała mu zrobić takie samo. Jeśli nie to każe go powiesić.

    Tymczasem krasnoludki wróciły po pracy do chatki i zobaczyli leżącą przed wejściem Snieżkę. Próbowali ją obudzić, wyratować jednak ona nie reagowała nie dawała znaku życia. Zapadła w głęboki sen, z którego żadne zaklęcia, lekarstwa nie potrafiły jej wyrwać. Ułożyli ją na przygotowanym, wyrzeźbionym przepięknym łożu takim jakiego nie miał żaden król ani królowa nigdy wcześniej, zbudowali specjalną szklaną komnatę, żeby można było cieszyć oko jej pięknem i strzegli dzień i noc na zmianę.

    Przychodziły różne zwierzęta, które zżyły się ze Snieżką i było im jej żal. Mijał czas, mijały lata, przemieniały się pory roku, aż pewnego razu zabłądził w tych stronach pewien Królewicz, który spostrzegł szklaną komnatę bo jej ściany odbijały złociste promienie słońca tak że z daleka ją dostrzegł i chciał sprawdzić co daje taki blask. Zobaczył w komnacie łoże a na nim przecudną księżniczkę.

    Gdy ją dostrzegł zakochał się od pierwszego wejrzenia. Jego miłość była tak silna że szklane ściany się rozpadły na miliony kawałków, rzucając je z wielką mocą w cztery strony świata a on podszedł pocałował śnieżkę, która w tym momencie otworzyła oczy. Obudziła się. Prawdziwa miłość czyni cuda i tak i tutaj miłość pokonała zaklęcie wyrwała ze snu księżniczkę.

    A Królowa bez końca wpatrywała się w nowe lustro otrzymane od Czarodzieje i w chwili w której księżniczka się obudziła w lustrze widniały obrazy tego wszystkiego. Królowa nie mogła znieść widoku Śnieżki. Nie mogła znieść jej szczęścia w gniewie chwyciła lustro i rzuciła nim o kamienną posadzką swej komnaty. Lustro rozbiło się na wiele kawałków, ale jeden z tych kawałków niefortunnie wbił się jej w serce i Królowa zmarła.

    Śnieżka dowiedziała się o śmierci królowej wróciła z księciem w towarzystwie krasnoludków na zamek do swojego ojca. Opowiedziała mu całą historię. Ojciec nie mógł otrzeć łzu ze szczęścia wyprawił im wielkie wesele, przekazał całe swoje królestwo a młodzi Książę i Śnieżka żyli długo i szczęśliwie a na zamku w Sali tronowej oprócz tronów było siedem małych krzesełek, które stoją tam do dziś.

    Gdzieś za siedmioma górami, za siedmioma lasami gdzieś hen za srebrzystą rzeką gdzie woda jest czysta jak kryształ, tam gdzie czas płynie inaczej niż tu.

    Morindia